piątek, 29 kwietnia 2011

zmarł wujek anety z goli :( jutro pogrzeb i nie miałem wcale ochoty iść ale potem stwierdziłem że to nie wypada !
 poszedl bym no ale zadzwonił michal i powiedzial że jutro kladziemy pierwszą wylewkę :) no i tym sposobem jednak nie pójdę na pogrzeb . nie to żebym sie cieszył z tego powodu ale ...:!
 michał przyjechał i zamontowaliśmy windę , przywiózł betoniarkę , taczki itd.
jutro wstaję o 5 bo mam do przewiezienia piasek a michał sie zjawi o 6 :) będę przygotowany :))
 dzoniłem do dekarza i powiedzial że sie zjawi :) mam nadzieje że mnie nie zrobi w balona tak jak ten dupek jankowski w tamtym roku !!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz