wrócili szefy z wyprawy z dani !!! maszyna dojedzie chybo po świętach dopiero ale nasi sa zadowoleni z nowego nabytku .
niestety nie obyło się dzisiaj bez zgrzytów :( tym razem teściu mnie troszkę wnerwił bo na chama chce mnie wsadzić na widlaka który jest nie sprawny !!! naprawial go chyba ze 3 miesiące i powiedział że jest wszystko oki ale niestety nie jest !!! powiedziałem mu że tym widlakiem nie bede jeździł bo zdrowie jest dla mnie ważniejsze od jego widzimisie !!!
w domu porobiłem sobie to co miałem zaplanowane ( przyczepa opróżniona , drewno w piwnicy ) i żeby się odstresować wsiadłem na motor i cheja w trasę :)) zadowolony jestem jak diabli teraz :))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz