sobota, 30 kwietnia 2011

od rana wzięliśmy sie do pracy i o 12 pierwsza wylewka została położona :) teraz tylko polewać wodą i czekać na dekarza :)

piątek, 29 kwietnia 2011

zmarł wujek anety z goli :( jutro pogrzeb i nie miałem wcale ochoty iść ale potem stwierdziłem że to nie wypada !
 poszedl bym no ale zadzwonił michal i powiedzial że jutro kladziemy pierwszą wylewkę :) no i tym sposobem jednak nie pójdę na pogrzeb . nie to żebym sie cieszył z tego powodu ale ...:!
 michał przyjechał i zamontowaliśmy windę , przywiózł betoniarkę , taczki itd.
jutro wstaję o 5 bo mam do przewiezienia piasek a michał sie zjawi o 6 :) będę przygotowany :))
 dzoniłem do dekarza i powiedzial że sie zjawi :) mam nadzieje że mnie nie zrobi w balona tak jak ten dupek jankowski w tamtym roku !!

środa, 27 kwietnia 2011

remont :)

w pracy jeszcze dzisiaj nie byłem a to dlatego że michał sie zjawił i zaczął sie remont tarasu :) stara wylewka zerwana i teraz trzeba troszke poczekac aż to wszystko przeschnie i odparuje bo mokre jak diabli wszystko na wylot !! w sobote albo w poniedziałek będą wylewać nowy beton :) teraz sie martwie a nawet troszke obawiam deszczu :( jak będzie jakaś ulewa to bede biegał z wiaderkami - to pewne :dD a tak ogólnie to zmęczony jestem bo sie troszke uganiałem i chyba dzisiaj z kurami pójdę spać :dD

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

pogoda niby miała być paskudna ale jak narazie nie pada :) jest dość ciepło bo 17 stopni , troszkę chmur na niebie ale całkiem przyjemnie na dworze :) oby tak było do końca dnia :)
wczoraj dzieciaki zostały u teściów i dyngus jest spokojny :) strażaki nawet suche były bo jak sie zjawili rano to ich nie miał kto polać :DD
 i tak drugie święto mija sobie spokojnie i nawet można powiedzieć że jest nudno :D żonka robi obiad bo brat ma sie zjawić a ja sobie siedzę i sam nie wiem co mam na tym kompie robić :D jestem jakoś taki nie zdecydowany :D

niedziela, 24 kwietnia 2011

przed południem dosiadłem Dive i posmigałem troszkę :)) nie potrafię sobie tego odmówić a tym bardziej że pogoda była piękna :) po południu pojechaliśmy do teściów i tak dzionek zleciał :) jutro lany poniedziałek i pogoda ma sie spieprzyć :( szkoda !!
pierwszy dzień świętowania minął :) spokojnie bylo ale to jedzenie na stolach to przesada bo jak nic już przełknąć nie idzie  to oczy jedzą i w oby przypadkach to bardzo nie zdrowe :DD a tu jutro od nowa - chyba umrę :DD

piątek, 22 kwietnia 2011

maszyna z dani dojechała :) złożyłem ją z tira i narazie rozmontowana stoi na hali:!! po świętach sie napewno zacznie wielkie ustawianie i próby - oj bedzie sie działo :!!

okna we wzorki :)

dzisiaj w nocy malowali okna no i u mnie oczywiście też było popaciane :DD córka dorasta no to jej pomalowali imyła bidulka a ja miałem ubaw jak diabli :DD ale bramę to sobie sam na drugi rok ściągnę bo oszołomy nie dość że ściągnęli to jeszcze schowali !! :) sąsiad pomógł i z dzieciakami znaleźli a potem założyli :) a co tam dóżo gadać , a nie daj boże sie wnerwiać hahaha ja robiłem tak samo :DD
jabol dzisiaj powiedzial szefom że sie bedzie zwalniał !!
 teściu na spokojnie to przyjął ale świr sie spienił jak diabli i zrobił jabolowi małą awanturę hahaha prawdziwy świr !!
ja jestem już prawie wyrobiony :) jutro jeszcze tylko umyję samochód i koniec - świętuje na całego :))
  no a co do świat to zanosi sie na dużą drakę !! agnieszke dzisiaj znowu wywiaźli na kroplówkę a w pierwszy dzień świąt mamy jechać do niej w gościnę - wcale mi sie nie chce i zresztą nie tylko mi !! najlepszy nómer jest taki że wcale na początku nie byliśmy liczeni jako goście !! teściowa po rozmowie z bratową chyba maczała w tym paluchy no i zaproszenie telefoniczne do mojej żony dotarło !! tak jest postanowione że pojedziemy na godzinkę , posiedzimy i sie zmywamy , no chyba że bedzie widac że aga jest na bańce to sie zmywamy odrazu !!
no i koniec udręki w robocie :DD ostatni dzień dzisiaj w pracy minął spokojnie a do pracy tak naprawdę to nie wim kiedy idziemy bo nasi szefowie zabłysneli dzisiaj jak diabli !!!świr zrobił sobie wyjazd na koniec roboty a teściu nie powiedzial nawet wesołych świąt :( normalnie wstyd !!!

czwartek, 21 kwietnia 2011

wrócili szefy z wyprawy z dani !!! maszyna dojedzie chybo po świętach dopiero ale nasi sa zadowoleni z nowego nabytku .
  niestety nie obyło się dzisiaj bez zgrzytów :( tym razem teściu mnie troszkę wnerwił bo na chama chce mnie wsadzić na widlaka który jest nie sprawny !!! naprawial go chyba ze 3 miesiące i powiedział że jest wszystko oki ale niestety nie jest !!! powiedziałem mu że tym widlakiem nie bede jeździł bo zdrowie jest dla mnie ważniejsze od jego widzimisie !!!
  w domu porobiłem sobie to co miałem zaplanowane ( przyczepa opróżniona , drewno w piwnicy ) i żeby się odstresować wsiadłem na motor i cheja w trasę :)) zadowolony jestem jak diabli teraz :))

środa, 20 kwietnia 2011

byłem po odbiór właściwego dowodu rejestracyjnego od motoru :) niestety dzisiaj nie udalo mi sie wygospodarować czasu na przyjemność z jazdy bo pracy miałem dużo :(  pierwszy raz w tym roku kosiłem trawę - teraz sie zacznie :DD

wtorek, 19 kwietnia 2011

w pracy spoko :) jeszcze jutro szefów nie będzie ale radzimy sobie bardzo dobrze w firmie :)
 po pracy ciąłem drzewo i tak sobie myślę że jutro chyba będzie koniec z tym cięciem , no ale nigdy nic nie wiadomo :D
 dzisiaj już nie umiałem wytrzymać i po skończonej pracy odpaliłem motor i pośmigałem troszkę :) normalnie jestem w siódmym niebie gdy jeżdżę :)) istne szaleństwo ale nie zamienił bym tej frajdy za nic :))

niedziela, 17 kwietnia 2011

strój na motor pełen wypas :))

juz o 6.20 byłem na nogach :) a jakże by inaczej , wyjazd do wrocławia na bazar motocyklowy to rzecz święta :) przed 8 byłem już w kluczborku i czekałem na zdzisława :) po bardzo miłej jeździe o godzinie 10 byliśmy we wrocławiu :) wyjazd był w tym samym czasie co otwarcie sezonu i msza w częstochowie :) na drodze istny szał , motocykli od groma i troche :DD aż miło było patrzeć :)
 we wroclawiu oczywiście szał zakupów i około 13 było po wszystkim :)) mam kompletny strój i jestem bardzo szczęśliwy :)))
 po przyjeździe do domu odrazu sie wystroiłem i zrobiłem motorem 100 km. hahaha istne szaleństwo ale frajda nie do opisania :))))

piątek, 15 kwietnia 2011

przywiozłem sobie przyczepę zrzynów na opał :) narobiłem sobie roboty bo nakładli czubato a na wierzchu są same cienkie listewki i wszystko trzeba po kolei brać w łapy  i przecinać tak żeby sie do pieca zmieściło :) dam sobie rade i nie przeżywam bo w porównaniu z paletami to pikuś :)))
pogoda się poprawiła , jest cieplej , nie pada i nie wieje :) ma być jeszcze lepiej i bardzo mnie to cieszy :) nie wytrzymałem dzisiaj i wyjechałem na przejażdżkę motorem :)
w pracy spokojnie :) brat jak narazie ni był w sprawie boczka i może dobrze bo teściu ze świrem wyjeżdżają do dani i gdyby rozmowa zmieniła się w awanturę to napewno podróż by była nieprzyjemna :( tym bardziej że jadą z żonami i to jednym samochodem !! wyjeżdżają w niedzielę i nie będzie ich 3 dni !! jadą po maszynę do robienia pudełek kartonowych :) wątpię żeby się w te 3 dni wyrobili no ale ... zobaczymy :)

czwartek, 14 kwietnia 2011

brat jest taki wściekły na tą aferę z boczkiem , o te dopisywane godziny i płatne nadgodziny że jutro ma iść do szefów i sie domagać wyjaśnień !! ale najgorsze - moim zdaniem - jest to że jak mu sie coś nie spodoba to ma naszykowane wypowiedzenie i powiedział że je wręczy szefom jak cos będą za dużo dyskutować :( moim zdaniem chyba za daleko to poszło :((
pan zdzisław przywiózł mi kombinezon na motor :)) bardzo fajny , pasuje na mnie ...nooo ale jak zwykle moja żonka ma zastrzeżenia :DD kurtka jej sie podoba ale spodnie niestety nie :D raz mi gada że sa za duże ,potem że nie ale są pomponiaste , potem że ochraniacze nie pasują bo za mocno je widać .... i tak w kółko :DD a mi się poprostu podobają i już :))

wtorek, 12 kwietnia 2011

myślałem sobie że w tym roku już węgla nie kupię a tu masz !!! pogody są do bani , ciepła na dworze nie widać i niestety pojechalem i kupiłem :( nie mialem za dużo czasu bo pojechałem po ten wegiel po pracy - 16.30 - a goście na składzie pracują do 17 . wziąłem więc worki i kupiłem tylko 100 kg. do niedzieli powinno starczyć , a potem to mam nadzieję że sie cieplo końcu zrobi :))
janek wrócił do pracy :)) dziadyga rzucił palenie ale gada że go ciągnie jak diabli :DD popijamy sobie znowu kawkę i jest weselej :)) lubię tego gościa :DD
teściu sie mnie dzisiaj czepił że niby ja sieje wrogą propagandę i atmosfera w firmie sie przezemnie zagęszcza :((( nie wiem dlaczego mnie tak potraktował , ale chyba poniosly go emocje a mi jest przykro - nooo ale kogo to obchodzi :((
 powiedział mi podczas naszej pierwszej rozmowy w tamtym tygodniu że nie ma żadnych nadgodzin inaczej płatnych , że wszyscy są traktowani równo !!! no niestety dzisiaj powiedział że kierowcy mają nadgodziny płacone inaczej i niestety mają więcej !! tak więc jak ja , jako widlakowy zostaje na załadunek z kierowca to on ma 12.50 na godzinę a ja 9 - tak juz jest i będzie :(( nie wiem tylko dlaczego tak jest :(( szlag mnie trafia bo taki boczek zgarnia ponad 3 000 tysiące na miesiąc a godzin nie ma nic więcej odemnie !! ja żeby to zarobić to musiał bym przez 21 dni roboczych zasuwać ponad 14 godzin na dobę !!! to niestety niemożliwe bo jestem jedynym mężczyzną w domu i też mam obowiązki poza firmą !!! tak więc jestem bity w dupę aż boli :(((

niedziela, 10 kwietnia 2011

dopisywane godziny !!

wracając do sprawy tych dopisywanych godzin przez boczka to tak sobie myślę że to wszystko bylo jedną wielką nie sprawiedliwością !! teściu gadał z moim bratem i powiedzial mu że ta sie nic nie stało bo podopisywali po parenaście minut a on nie chcial robić z tego zadymy - dziwne !! gdybym to ja dopisywal to afera by była na całego a po drugie to nie wiem dlaczego teściu gadał o tym z mariuszem a nie ze mną :(  gdy mariusz tesciowi powiedzial że przez takie cos cierpią wszyscy to teściu mu przyznał racje - i to mnie jeszcze bardziej zdziwiło bo dlaczego za chamstwo jednostki mają cierpieć wszyscy ?!!! jednak chamstwo jest zajebiste !!!!!!!
pogoda nadal do bani :( chociaż rano nie wialo i już myślałem że sobie posmigam na motorze no ale niestety - nie da rady !! córka z iza pojechały na rowery , syn troche pograł w strzelankę a ja sie jakoś nudze i sam nie wiem czego bym chciał haha to znaczy wiem czego mi brakuje :DD stoi sprzęt w garażu i tylko na pogodę czekać :))

piątek, 8 kwietnia 2011

http://www.youtube.com/watch?v=HlisXIXxsJI&feature=player_embedded#at=34

tak sobie siedze , slucham tej muzy i nie jest mi wcale wesoło :( na dodatek na dworze wieje jak diabli ....ehhhhh szkoda gadać :((

zdradzony :(

czuję sie jak zdradzony :( starałem sie być w porządku , pracować jak najlepiej , bylem sumienny , trzeźwy , zawsze na czas w pracy , zawsze dyspozycyjny i co ?? ano gówno !!!!!!
powiedzialem teściowi o dopisywanych godzinach przez boczka i o tym że on ma za nadgodziny płacone więcej od innych (o czym teściu nie wiedział ) i niestety ale sie zawiodłem :((( była zbiórka , zebranie pracownicze z szefami i teściu nie powiedzial prawie nic !!!!! kiedy ja chcialem powiedziec swoje brat mnie zaczął kopać pod stołem i powiedział że mam nic nie gadać :( głupi  byłem że go posłuchałem :( w domu wywiązała sie kłótnia bo odniosłem wrażenie że żona wstawia sie za teściem a ja myśle że teściu poprostu olał mnie z góry i ma gdzieś jak ja sie teraz czuje :( co do tej zbiórki która sie odbyła to myślę że była tylko po to żeby nam wyrzygać podwyżkę którą dali !!!! jednym zdaniem - wielkie dziadostwo !!!!!!!!!!!!!!

czwartek, 7 kwietnia 2011

pogoda calkiem do bani , chociaż nie jest zimno :) przed poludniem zaczęło wiac jak diabli i dmie do tej pory :( na dworze bardzo nie przyjemnie i o jeżdzie na motorze narazie mogę zapomniec :(
teściu sie dzisiaj nie zdecydowal żeby pokazac grzesiowi jak to boczek dopisuje godziny - szkoda że sie tak czaił :( kiedy edyta sie zapytala dlaczego tak robi powiedzial że na wszystko przyjdzie czas hmmmm tylko kiedy !!! podobno jutro ma byc zbiórka , zobaczymy czy sie odezwie !!!

środa, 6 kwietnia 2011

pogoda bo bani :( nie można pojeździć motorem a tak mi sie tego chce że szok !! mama uszyła mi pokrowiec i narazie motor jest nakryty żeby się na niego nie kurzyło :) trzeba dbać o sprzęt :))
w pracy niby spokojnie ale to chyba cisza przed burzą !! po tym jak jarka wylali powiedziałem że boczek dopisuje godziny i teraz szukają dowodów . bratowa siedzi w biurze i przegląda nagrania z kamer wszystko notując . sa juz efekty tego przeglądania !!! ciekawe czy mnie tez na czymś przyłapią bo święty to ja nie jestem :D

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

http://www.youtube.com/watch?v=sdP9meV5dr4&feature=related
a teraz sobie tego słucham , siedzę i rozmyślam nad tym co sie stalo w pracy , nad tym jarkiem !! szkoda chłopaka no ale gdyby tak mu sie coś stalo to .... strach pomyśleć :(((a tak ogólnie to ciężko mi z tą moją funkcją niekiedy :((
żona była na spotkaniu rodzicielskim w szkole i przyniosła wieści że u córeczki zaczęły sie pojawiać trójki !! nie za ciekawie bo córkę stać na więcej ale sie zaniedbała w nauce :( żona jej powiedziala że ma czas na poprawe do końca maja a jak nie to na obóz nad może nie jedzie !! nie wtrącam się w to bo to jej decyzja i komentowal tego też nie będę !!
w pracy sie dowiedzialem że jarek na sobotniej zmianie byl pijany jak bela !!! pracowal na maszynie i gdyby nie cheniu to by go wkręciło w ryfle !! powiedzialem teściowi o tym i niestety jarek od jutra nie pracuje !!
rano w pracy zrobilem wszystkie zaladunki i pojechalem przerejestrować motor :) wszystko niby oki ale ta biurokracja nie tylko mnie wykańcza ale i te mile panie za biurkiem hahha jedna mi powiedziala - widzi pan , niby komputery , niby era elektroniki a biurokracji coraz więcej - sie uśmiałem :DD  no ale motor jest juz na mnie i mozna smigać :)

niedziela, 3 kwietnia 2011

Motor kupiony:)

bogdan do mnie zadzwonił o 10.30 a o 12 już miałem motor na podwórku - nareszcie :))) nawet nie wiem jak mam pisać żeby wyrazić swoje zadowolenie i szczęście :)))

 nie mam jeszcze ubioru ale juz jeździłem , nie wytrzymałem :)) wrażenia z jazdy są nie do opisania :)))

sobota, 2 kwietnia 2011

w pracy nie bylem dzisiaj ale napisać trzeba że podniesli wypłatę :) niewiele ale zawsze coś :)
w domu sobie zrobilem porządku troszkę a syn mi oczywiście jak zwykle pomagał :)) kurnik naszykowany , 50 kur bedzie mialo gdzie siedziec :D
bogdan dzwonił i jutro przyjedzie motorem :)) normalnie jestem wniebowzięty :))))
 gdyby nie pogoda to napewno juz dzisiaj bym mial motor ale co tam jeden dzień ... wytrzymam :))