środa, 4 lipca 2012

znowu upalny dzień a w nocy przechodziły nawałnice :( u mnie raczej spokojnie , burza była ale gradem nie sypało ani trąby powietrzne nie przechodziły !!! klimat się zmienia na naszych oczach i robi się coraz to bardziej niebezpiecznie !!!
 w pracy spokojnie , roboty jest tak średnio - wiadomo czas urlopów - ale sumiennie pracować trzeba oczywiście :D po robocie żonka pojechała z bratową na jagody ( dzieciaki były wczoraj ) a ja  sobie drzemkę uciąłem . wnerwiały mnie muchy jak diabli  i za długo nie poleżałem !!! poszedłem do sąsiada , wziąłem prostownik i podładowałem akumulatory w ciągniku . odpalił bez problemów co mnie zdziwiło bo myślałem że ducha wyzionie :D jak go zgasiłem na jesień to teraz dopiero pierwszy raz nim wyjechałem i wszystko działa !! no poza bateriami , bo chyba pozostawienie ich na okres zimowy w ciągniku nie było najlepszym pomysłem :( tak mi sie zdaje że mrozy zrobiły swoje bo za bardzo prądu nie trzymają !! wezmę prostownik z roboty i podładuję je porządnie no i zobaczę czy da sie je jeszcze użytkować - innego sposobu nie ma !!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz