niedziela, 15 lipca 2012

w domu cisza , spokój ... jak to bez dzieciaków :D wczoraj koszenie trawy mi troche zajęło bo przecież nie ma syna w domu i nikt mi nie pomagał , potem troche walczyłem z kretem bo ryje chamidło jak wściekłe , potem troche paszy kurom zrobiłem i tyle , koniec dnie pracy - jednym slowem sie nie przemęczam , a co urlop mam w końcu :D wieczorem byliśmy u brata na tysiąclecia na ślubnej imprezie - 14 rocznica i impreza grilowa z tej okazji :) no troche żeśmy posiedzieli i juz o pierwszej byłem z rodzinką w domu :) był kuzyn marcin z rodzinką , było troche gadanie , smiechu , jedzenia i do domu po wszystkiemu spać :D dzisiaj dość leniwie - jak to niedziela :D napisałem sobie pismo , taką krótką opowieść o wypadku . będzie to potrzebne do dokumentacji w sprawie odszkodowania . teraz sam nie wiem czy troche poleżeć czy wybrać sie na przejażdżkę motorem . narazie slonko świeci ale jak bedzie po południu tego nie wiadomo . urlop ogólnie mam mieć zimny i wietrzy a pogoda jaka ma być prędzej ma przypominać jesienną niz letnią . no a dzieciaki w chorwacji ... 34 stopnie , piękne widoki , morze , błękitna woda ... aż im zazdroszczę :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz