wtorek, 1 maja 2012

zasnąłem sobie przed telewizorem i niestety mnie zona dobudzić nie mogła :DD spałem tak sobie do 3 nad ranem i obudziłem się połamany jak diabli !! trochę się potłukłem po narożniku i znowu zasnąłem :D spanko trwało do 9 ale pozbierać sie nie mogłem dość długo - no cóż , sam sobie winien jestem :DD
 po wypiciu kawy wziąłem się za naprawianie dachu :) sąsiad mi ciągnikiem przyczepę podstawił co by mi było o wiele łatwiej i z synem po upływie jakiejś godzinki było po sprawie :) nawa łata przybita i dachówka mi napewno nie spadnie :) o jakiejkolwiek innej robocie nie było mowy bo upał był okropny !! zaległem na leżaku i odpoczywałem sobie - a co :DD syn chciał trawe kosić ale po rozmowie dał sobie spokój :) obiadu nie było komu gotować to wziąłem grilla , upiekłem kiełbaski , żoncia zrobiła surówkę i wszyscy zadowoleni :DD córka po posiłku wzięła się za sprzątanie , mama zrobiła kawę i przyniosła ciacho na deser i każdemu sie mordka śmiała :DD piękny dzionek :))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz