poniedziałek, 28 maja 2012

niedziele spędziłem z rodzinką :) nigdzie nie jechałem na moto ... no prawie :DD obiecałem dzieciakom przejażdżkę i śmignęliśmy na lody :) dzieciaki zadowolone a moja jak zwykle na moto nie wlazła bo stroju nie ma !! i co zrobić ? trzeba będzie troche kasy wydać :DD odwiedził nas tomek z marzenką:) w niemczech mają święto i tomuś zwiał do polski :) i bardzo dobrze zrobił , bo marzenka zadowolona a i nam było miło sie z nim zobaczyć :) po kolizji jaka marzenka miała cienkusiem chyba juz zapomnieli a teraz marzenka śmiga nową pandą :) samochód jej sie podobał a i potrzebny też jest bo przecież sie kobita uczy i pracuje no to tomus potrzaskanego cienkusia sprzedał ... i to salon go kupił a wziął nową pandore - jak ja to nazwałem :DD
no a ja dzisiaj rano patryka zawiozłem przed szkołę bo na wycieczkę do wrocławia śmigali całą klasą :) o 5.15 była zbiórka i troszkę sie sprężałem bo do roboty przecież miałem zdążyć a obawiałem sie że jak wrócę to moja jeszcze będzie spała :DD ale nie , moja wstała i do pracy zdążyliśmy na spokojnie:) niestety wyrobić sie znowu nie udało i siedziałem w kozie do 17.30 !!! i tak wszystkiego nie zrobiłem i jutro bede miał zpiernicz pewno z rana a jak sie znowu dzień zakończy tego .... aaaa może se nie bede psuł wieczoru :DD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz