teściu wziął babcie ( swoją mamę ) do siebie do domu , bo niestety jaj stan sie pogarszał a brak opieki napewno by ja wykończył :( wczoraj po kolacji wigilijnej pojechaliśmy do teściów i z tego co widziałem to babcia źle nie wygląda ale demencja starcza juz ja dopadła i to dość mocno !! nikogo z nas nie poznała , a gdy sie do nas zwracała to na pan i pani . tesciu gadał ze tabletki które bierze pomagają i to dość w widocznym stopniu bo coraz częściej ma przebłyski i przypomina sobie niektóre rzeczy :) dobrze że zdecydowali sie na opiekę bo pewno by kobiecina do świąt nie przeżyła !!!
no a u teściów , zawsze o porze przed pasterką było głośno , dzieciaki dokazywały ... a teraz cisza !! oczywiście toska z rodzina nie było , agnieszka zwiała do warszawy i nawet nie wiem czy ktoś od tośka życzenia teściom składał - koszmar wigilijny !!!!!
środa, 25 grudnia 2013
niedziela, 22 grudnia 2013
dzwoniłem , dzwoniłem i w końcu doczekałem sie wizyty dekarza :) paweł wlazł na drabinę , rzucił fachowym okiem i stwierdził ze nie jest źle :) blacha leży prawidłowo tylko rynna się przekręciła i trzeba ja poprawić ... ufff. przy okazji jak bedzie robił przeniesie mi pionowa rynne na taras żeby mi się woda przed schody nie lala . z tarasu woda spokojnie bedzie spływać zbiorczą rynna to zbiornika ktory powstał po starym szambie :) taki mam plan ... tylko kiedy bedzie zrealizowany ? paweł gadał ze po świętach ... no to czekam :)
no a to że wczoraj pogoda byla dosć fajna i chowałem motocykl do piwnicy ... to była świetna okazja do przejażdżki :D moja stwierdziła że jestem chory ale nie mogłem się powstrzymać , wziąłem kask i jazda :DD nie była to długa przejażdżka bo tylko jakieś 2 km. ale radoche miałem jak diabli , jak wymarzony prezent pod choinkę :DD
no a to że wczoraj pogoda byla dosć fajna i chowałem motocykl do piwnicy ... to była świetna okazja do przejażdżki :D moja stwierdziła że jestem chory ale nie mogłem się powstrzymać , wziąłem kask i jazda :DD nie była to długa przejażdżka bo tylko jakieś 2 km. ale radoche miałem jak diabli , jak wymarzony prezent pod choinkę :DD
choinka ustawiona ,w tym roku w pokoju znowu stanęła żywa i pachnąca chojara :) takich problemow jak w tamtym roku z przycinaniem nie było - na szczęście :D teraz tylko znieść bombki , światełka ... ubrać i gotowe , możemy świętować :) u mnie mam nadzieje że te święta będa spokojne i radosne czego zresztą wszystkim życzę ale nawiązać chcę do ucieczki agnieszki do koleżanki do warszawy !!! w piątek zostawiła wszystko i wszystkich , zwolniła się z pracy i wyjechała !! dla mnie to koszmar bo jak można w takie święta zostawiać rodzinę i wyjechać ?!! moja zona gada że może to i lepiej bo w domu tosiek z lidką beda mieli spokój ale jak dla mnie to , żeby agnieszka została w te świeta w domu to mogła być jedyna okazja do pogodzenia się , przeprosin i dalszego wspólnego życia !!! no a w tej sytuacji wychodzi na to że jej poprostu na tym nie zależy !! jej życie , jej sprawa ale toska i jego rodziny naprawdę mi szkoda :(
wtorek, 17 grudnia 2013
moja razem z teściem pojechali dzisiaj do miasta po choinkę . przywieźli chojarę oczywiście a przy okazji dostarczyli mi robotę :D teściu kupił suma i trzeba było go oprawić ... poszło dość sprawnie tylko to mycie i skrobanie skóry ze śluzu troche mnie wnerwiało !! żonie już przepis na przyrządzenie rybki znalazłem i jestem pewien że będzie pyszny a na wigilijnym stole bedzie wyglądał rewelacyjnie :)
środa, 11 grudnia 2013
o 7.30 pobudka , lekkie śniadanko , kawa i do roboty ... wolny dzień trzeba było dobrze wykorzystać :) brat zjawił sie po 8 i odrazu wzięliśmy sie do pracy . z zakładaniem dachówki z zewnątrz nie było problemów i poszło dość sprawnie ale na szczycie trzeba było prace przenieść do środka i tu pojawiły sie małe problemy związane z dostępem do poszczególnych i uszkodzonych dachówek . trzeba było troche pomierzyć , troche podocinać , troche uszczelnić pianką i sie udało - jestem zadowolony :)
niestety wejść i zobaczyć co jest grane z rynną i blachą na domu już sie nie udało bo zrobiło sie późno ale udało mi sie dodzwonić do dekarza i ponoć jutro około 15 ma sie zjawić i zobaczyć w czym tkwi problem - czy sie zjawi ... zobaczymy jutro !!
niestety wejść i zobaczyć co jest grane z rynną i blachą na domu już sie nie udało bo zrobiło sie późno ale udało mi sie dodzwonić do dekarza i ponoć jutro około 15 ma sie zjawić i zobaczyć w czym tkwi problem - czy sie zjawi ... zobaczymy jutro !!
wtorek, 10 grudnia 2013
dawno temu , podczas remontu tarasu zrobił mnie w balona pewien dekarz i oczywiście byłem wściekły !! teraz niestety też jestem wściekły bo w konia zrobił mnie kolejny !! rozmawiałem z gościem w niedziele , rozmawialem w poniedziałek i zapewniał mnie że zjawi sie dzisiaj około 9 i naprawi uszkodzenia które to spowodował huragan ksawery . godzina 9 minęła , potem 11 i 12 ... o 13 nie wytrzymałem i dzwonie do gościa .... a on mi gada że jest w łodzi i jutro też będzie i że nie wie kiedy przyjdzie do mnie i zebym sobie kogos innego znalazł !! no i szlag mnie trafił !! nie lubie - żeby nie powiedzieć nienawidzę - takich ludzie , takich zakłamanych i nie słownych kretynów !! jutro mam wolne , zobacze jak mi i bratu pójdą prace z zakładaniem dachówki i jeżeli sie wyrobimy to może nam sie uda coś naprawić na dachu w domu - oby sie udało !!
niedziela, 8 grudnia 2013
huragan ksawery stracił na swej mocy , dzisiaj przestało wiać całkowicie . jak w całym kraju , tak i u mnie są przez ten silny wiatr szkody :( w porywach wiało ponad 100 km na godzine i niestety , dachówka pozrzucana i co najgorsze na domu chyba wyrwało rynnę a wiatr podniósł blachę do góry . z dołu wygląda to dość poważnie no a niestety z bliska tego nie zobaczę bo z moim lękiem na drabinę nie wlezę !! z dachówką sobie poradzę bo poproszę brata o pomoc i napewno to zrobimy ale z blacha na domu juz niestety nie dam rady . nie będę tego zostawiał do wiosny bo jak mi śnieg nawieje to deski zaczną gnić i sie dopiero narobi bałaganu . wczoraj juz dzwoniłem do dekarza ale telefonu nie odbierał :( bedę próbował do upadłego sie z nim skontaktować bo najpierw to napewno trzeba zobaczyć , stwierdzić co jest potrzebne do naprawy i wycenić a dopiero potem sie umówić na jakiś dzień żeby to naprawić . w tym tygodniu pogoda ma być dość fajna to tak sobie myślę że uda sie to zrobić :)
wtorek, 3 grudnia 2013
jeszcze zima na dobre nie zagościła , jeszcze mrozów nie ma siarczystych a tu już mamy problemy z wodą !! dokładnie to pękła rura na posesji 4 domy odemnie - koszmar !! walczą z awarią od rana i końca nie widać !! jak tylko założą łącznik i odkręcą wodę , ciśnienie wody rozwala odcinek rury kilkanaście centymetrów dalej i tak sie dzieje juz 3 raz !!! narazie nie wiem jak to sie zakończy i obyśmy mieli sie w czym wykąpać bo jak nie to chyba będziemy jak wróbelki w piasku sie tarzać :DD
niedziela, 1 grudnia 2013
pogoda całkiem do bani :( wczoraj padało , dzisiaj miało sie niby rozpogadzać ale niestety pada !! myslałem że przed wprowadzeniem divy do ciepłej piwnicy może uda mi sie jeszcze rundkę zrobić , chociaż taką malutką ... ale chyba nic z tego :( zrobiłem sobie wczoraj wolne i robiłem zaprawki z gładzi na ścianach w piwnicy , właśnie tam gdzie ma zimować diva .dlatego chyba miałem taką niechęć żeby to robić :DD no ale cóż , prawda jest taka że troche zaciągnąłem tej szpachli ale więcej sie nie da - niestety !! gdy sie patrzy z boku , tak na oko to wszystko wyglądało dość prosto , niestety jak tylko przyłożyłem packę z zaprawą przekonałem sie że to co widziałem to złudzenie :DD no i wyszło tak , że szpachla leży narazie w tych najgłębszych dziurach i schnie . to tyle co mogę zrobić , bo gdybym tylko spróbował kłaść drugą warstwę wszystko by bi napewno spłynęło . w tym roku pewno juz tego nie dokończę ale i tak wygląda to lepiej niż było :D
dzwonił wczoraj do mnie czesław - ten co zaproponował mi prowadzenie sprawy po wypadku - , dziwne bo to juz tyle po zakończeniu sprawy czasu upłynęło . jednak po kilkunastu sekundach rozmowy wyszło szydło z worka . był bardzo ciekawy ile dostałem odszkodowania osobowego a kiedy mu powiedziałem że to moja sprawa i gadał o tym nie będę bo po zerwaniu umowy z jego firmą nie mam takiego obowiązku . nie wiem czy udawał zaskoczonego tym faktem ale powiedział że nikt go o tym nie poinformował ... trudno mi w to uwierzyć !!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)