czwartek, 18 października 2012

teściu wczoraj kupił motocykl :) zadowolony jak diabli ale no jak to bywa nie obeszło sie bez wpadki :D ja byłem zawieźć swój motocykl do griszy żeby wadliwe łożyska wymienił z przodu z teściu przyjechał z teściową . mieli ustaloną trase powrotu no ale teściu jak na motocyklu pognał to nas zgubił i tyle go widzieliśmy :DD dojechaliśmy do domu a teścia nie ma :DD teściowa zła jak osa , oczywiście zrobiła mu awanturę i tyle sie teściu nacieszył :DD
 ja jak dobrze pójdzie to jutro swoją divę odbiorę od griszy :) jakoś ten garaż dziwnie wygląda bez mojego kochanego motocykla :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz