poniedziałek, 30 czerwca 2014

sobota spędzona u teściowej na imprezie ... nie będe tego miło wspominał bo po pierwsze za długo siedziałem i alkohol z co niektórymi zrobił swoje a po drugi pod moim adresem padło troche za dużo słów . mogę dużo znieść ale jeżeli ktoś za długo powtarza to samo to juz jest poprostu nie smaczne i denerwujące - dodam tylko że ciotkę wande z tej strony  nie znałem . wódka robi swoje !!!

piątek, 27 czerwca 2014

dzieciaki maja koniec szkoły i dzisiaj przyniosły świadectwa . córka błysnęła i ma czerwony pasek ze średnia blisko 5 a synowi średnia wyszła troche ponad 4- nie jest źle :)
u sąsiada od tygodnia firma którą dowodzi mój kuzyn michał ociepla dom . przez cały tydzień nie dyskutowałem z nikim z jego ekipy na temat porządku po pracy na moim podwórku ale dzisiaj mnie torgło na całego bo burdel zostawili jak diabli i pojechali do domu . do tego wszystkiego dowiedziałem się że jutro nie pracują i dlatego zadzwoniłem do michała i to co myślałem na ten temat to kuzyn usłyszał a nie przebierałem w słowach !!! nie pozwolę sobie na to żeby po remoncie u sąsiada u mnie był bałagan !!!

czwartek, 26 czerwca 2014

moja żona nadal ma kontuzje , nadal ją kolana bolą i nie biega ! ale za to sobie spacerujemy a że mamy o czym gadać nawet za szybko ten spacer mija :)  mama z moim synem też w domu nie siedzą i jeżdżą na rowerach :) dzisiaj jak wyruszyli to już ich półtorej godziny nie ma ... pewno gdzieś na pierdoły zawinęli :D

poniedziałek, 23 czerwca 2014

długi weekend poz względem pogody całkiem do bani :( piątek , sobota , niedziela ...zimno , pochmurno i deszczowo !! na niedzielę naszykowałem sobie wędzenie i żałowałem że tego nie zrobiłem w sobotę bo co sobie wygodnie usiadłem przy wędzarni to juz sie zwijałem bo zaczęło padać - koszmar !!
w sobotę wlazłem na dach i wyczyściłem komin , potem piec !! troche sie tego syfu nazbierało ale na kominiarza juz czekał nie będę bo po tym jak nie sprawdził drożności kanału dymnego mam nauczkę - jak chcesz coś mieć zrobione porządnie to albo pilnujesz albo robisz to sam !!

środa, 18 czerwca 2014

janka zona wróciła ze szpitala , ma wstawioną protezę w kolano , już zaczyna chodzić ale pomocy potrzebuje i dlatego janka w pracy nie ma . nie będzie go do końca miesiąca miedzy innymi dlatego że poszedł do przychodni na badania i lekarz skierował go na badanie płuc . życzę mu jak najlepiej ale te jego duszności nie wyglądają najlepiej !
a ja zaczynam z żoną długi weekend , mamy wolne :) teściu jeszcze przed wyjazdem do chorwacji zadecydował że firma ma wolne ... i dobrze :) tylko żeby ta pogoda była lepsza , bo to co prognozują to poprostu koszmar !!

piątek, 13 czerwca 2014

wolne sobie dzisiaj zrobiłem , mam troche pracy w domu ...w tym czyszczenie komina i pieca ! ale najpierw wyjazd - jade córce kupić nowy telefon bo kiedy byłem w sieciowej placówce delikatnie mówiąc zdenerwowałem sie !!! nerwy mnie wzięły bo kiedy chciałem jakis wybrany przez siebie telefon to albo nie ma , albo nie z tą ofertą albo trzeba dość sporo dopłacić .... miałem poprostu dosyć i wyszedłem grzecznie dziękując !!

wtorek, 10 czerwca 2014

od kilku dni upały , żar sie z nieba leje i szczerze to mam już dosyć ! ponad 30 stopni i praca w taki skwar na dworze przez 9 godzin ...delikatnie mówiąc - uciążliwe ! przyjeżdżam do domu , moja idzie z mamą na dwór na leżaczki a ja włączam wentylator , kładę sie na kanapie i sie chłodzę . wychodze dopiero po 20 , daje jeść królikom i z żoną idziemy biegać - wtedy można już pooddychać !!!

niedziela, 8 czerwca 2014

od wczoraj żona biega razem ze mną :) wczoraj biegła dość fajnie z przerwami ale dała radę . dzisiaj jednak postanowiła sobie troszkę dołożyć metrów biegu i niestety wysiadła . próbowałem ją odwieść od tego co robi , ostrzegałem ją ale nie , uparła się i w drodze powrotnej złapała ją kolka tak mocno że więcej żeśmy spacerowali jak biegli . ale dobre jest to że zrozumiała o co w tym wszystkim chodzi i przyznała mi racje . powiedziała że będzie mnie już słuchać :) zobaczymy jak to będzie :D

środa, 4 czerwca 2014

zacząłem wyrywać krzaki ozdobne z rabatki graniczącej z domem sąsiada . Powód - sąsiad  ociepla dom i poprostu tak trzeba . w tym czasie kiedy pracowałem przyjechał do mnie brat mariusz po szamotowe koryto bo do wędzarni mu potrzebne . samochód zaparkował na przejeździe przed bramą bo wjechać dalej nie mógł z powodu zalegających krzaków . my tu sobie gadu gadu aż nagle mój syn mówi ze do wujka samochodu ktoś wsiada !! marian biegiem do wozu , otworzył drzwi , szybko wyciągnął kluczyki i zanim ja podszedłem już delikwenta zmusił do wyjścia z samochodu !! okazało się że to wojtek - zwany chlapacem - jak zwykle nawalony chciał jechać sobie do domu !! kiedy juz się zorientował że jednak  nie pojedzie zaczął pierdzielić że to jego samochód , zabierał się za otwieranie bagażnika , beblotał że rower sobie schowa a my mamy go zawieść !! nie reagował wogóle na nasze prośby i polecenia więc mnie torgło i złapałem go za szmaty i wywaliłem z podwórka !! ciekawe czy będzie coś z tego pamiętał ale jak go kiedyś zobaczę trzeźwego to se z nim pogadam ! przy okazji marianowi się dostała zjebka za nie wyjmowanie kluczyków ze stacyjki !! będzie miał nauczkę i myślę że już tego błędu nie zrobi !

poniedziałek, 2 czerwca 2014

na dzień dziecka zorganizowaliśmy razem z bratem rodzinny wyjazd do krasiejowa do jura parku !
 wyjazd udany , pogoda dopisała a co ważne - dzieciaki zadowolone :) bylo kilka zabawnych sytuacji bo np. kiedy pierwszy raz brat drogi pomylił to pomyślałem że jakiś skrót znalazł ale kiedy drugi raz , na rondzie pojechał w złym kierunku to juz sie zacząłem śmiać:D ale córka przebiła wszystko - poszła do toalety i po upływie jakiś 15 minut dzwoni do mnie i gada że nie potrafi się wydostać i mam ją ratować:D no to wstałem , poszedłem w stronę toalety , przeprosiłem ludzi , łapię za klamkę ... i drzwi sie otwierają :D ten gamoń sie nie zamknął na klucz a potem jak chciała wychodzić to przekręcała klucz i się zamykała , łapała za klamkę i nie potrafiła sie wydostać :D  oj długo sie jeszcze z tego będziemy rechotać :D