niedziela, 9 września 2012

gdy tak sobie wracałem z tego zlotu , spotkałem kumpele agnieszke , żonę kolejarza arka :) kurcze dawno żeśmy sie nie widzieli i było o cym gadać ale gdy taż żeśmy sobie na drodze stali i pociskali pierdoły pojawiła się marzenka i kiedy zapytałem o tomka , dowiedziałem się że dzisiaj rano wyjechał !!!! no na środku drogi przeklinał nie bede ale aż sie we mnie zagotowało !!! miał zadzwonić , miał przyjechać , mieliśmy poskręcać siłownie a tu on sobie wraca do niemcowni tak bez pożegnania ... no tak to sie nie godzi przyjaciela traktować :( to ja se uż z nim porozmawiam po mojemu tylko najpierw do marzenki zadzwonię , czy jest wszystko oki bo jakoś mi to dziwnie pachnie !!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz