wtorek, 6 stycznia 2015

z okiem kuzyna wszystko w porządku i prace posuwają się dalej . wczoraj mnie zaskoczył bo zrobił bardzo dużo i jutro będę musiał na wariata szykować nadproża na sklepienia !! nie chce żeby mi uciekł do kogoś innego do pracy bo cały czas do niego dzwonią a pogody jak narazie sprzyjają takim praca jak u mnie . pojadę do teścia i pogadam z nim czy może rano załatwić te nadproża a jak nie to cóż , będę musiał brać wolne i sam się tym zająć .
tomkowi szynki uwędziłem , wyszły dość fajnie ale samo wędzenie to był koszmar !! nie było zimno ale wiał tak silny wiatr że nie mogłem od wędzarni na dłuższą chwilę odejść . nie chciałem żeby od zbyt wysokiej temperatury mięso się przesuszyło i dlatego stałem prawie cały czas i regulowałem temperaturę dopływem powietrza - no cóż z obietnicy trzeba się wywiązać :) a tomek z marzenką już wyjechali .... i znowu chyba zapomnieli się pożegnać :( teraz pewno zobaczymy się dopiero w kwietniu !! no cóż może lepiej się witać jak żegnać z przyjaciółmi !!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz