sobota, 31 stycznia 2015
nasza firma juz jest zarejestrowana :) żona wszystko załatwiła bez problemów ! teraz czekam na wujka heńka żeby mi mapki nakreślił przed projektowe bo elektryk juz był i wstępnie juz rozplanował jak bedą wyglądały sprawy związane z prądem . niestety bez mapek nic nie zrobi a te będą dopiero za dwa tygodnie - co zrobić , trzeba czekać !! po niedzieli mają się zjawić cieśle i kłaść dach na hali ale potem to chyba roboty staną w miejscu bo ponoć mrozy mają nastać - trudno się mówi !! może te prognozy się nie sprawdzą :D
czwartek, 22 stycznia 2015
mój kolega serdeczny janek niestety trafił do szpitala :( astma zrobiła swoje i to chyba dlatego że nie była prawidłowo leczona albo on się nie stosował do zaleceń lekarza !! tak naprawde nie wiem jak było ale fakt jest taki że leży , nie chodzi bo sił nie ma , głos mu zanika bo struny głosowe zniszczone i tak mi się zdaje że jest źle :( jutro wychodzi na przepustkę i w domu będzie do środy ale jakoś w odwiedziny się boję jechać a przecież powinienem !!!!
teściu z dzieciakami wyjechał na słowację , na narty pojechali bo u nas warunki nie odpowiednie a i odpocząć teściu od zadym w firmie pewno miał ochotę . popieram jego decyzje w 100% chociaż patrykowi trzeba było napisać zwolnienie ze szkoły na tydzień bo tyle mu brakowało do ferii zimowych . ale co tam , w szkole sobie poradzi to czemu nie !!
sobota, 10 stycznia 2015
wtorek, 6 stycznia 2015
z okiem kuzyna wszystko w porządku i prace posuwają się dalej . wczoraj mnie zaskoczył bo zrobił bardzo dużo i jutro będę musiał na wariata szykować nadproża na sklepienia !! nie chce żeby mi uciekł do kogoś innego do pracy bo cały czas do niego dzwonią a pogody jak narazie sprzyjają takim praca jak u mnie . pojadę do teścia i pogadam z nim czy może rano załatwić te nadproża a jak nie to cóż , będę musiał brać wolne i sam się tym zająć .
tomkowi szynki uwędziłem , wyszły dość fajnie ale samo wędzenie to był koszmar !! nie było zimno ale wiał tak silny wiatr że nie mogłem od wędzarni na dłuższą chwilę odejść . nie chciałem żeby od zbyt wysokiej temperatury mięso się przesuszyło i dlatego stałem prawie cały czas i regulowałem temperaturę dopływem powietrza - no cóż z obietnicy trzeba się wywiązać :) a tomek z marzenką już wyjechali .... i znowu chyba zapomnieli się pożegnać :( teraz pewno zobaczymy się dopiero w kwietniu !! no cóż może lepiej się witać jak żegnać z przyjaciółmi !!
tomkowi szynki uwędziłem , wyszły dość fajnie ale samo wędzenie to był koszmar !! nie było zimno ale wiał tak silny wiatr że nie mogłem od wędzarni na dłuższą chwilę odejść . nie chciałem żeby od zbyt wysokiej temperatury mięso się przesuszyło i dlatego stałem prawie cały czas i regulowałem temperaturę dopływem powietrza - no cóż z obietnicy trzeba się wywiązać :) a tomek z marzenką już wyjechali .... i znowu chyba zapomnieli się pożegnać :( teraz pewno zobaczymy się dopiero w kwietniu !! no cóż może lepiej się witać jak żegnać z przyjaciółmi !!
piątek, 2 stycznia 2015
kuzyn michał przygotował halę do tynkowania i dzisiaj miał się zjawić pracować dalej ale niestety , zaprószył sobie oko i pojechał do okulisty ... oby tylko to nie było nic poważnego !!
po świętach i po imprezie sylwestrowej na której byłem z żoną u tomka i marzenki byłem w pracy i troche żałowałem że nie wziąłem wolnego bo jakoś ciężko było zaskoczyć :D no ale jakoś zleciało i znowu wolne , bo jutro do pracy nie idę ... będę tomkowi wędził szynki . obiecałem więc trzeba się wywiązać :)
po świętach i po imprezie sylwestrowej na której byłem z żoną u tomka i marzenki byłem w pracy i troche żałowałem że nie wziąłem wolnego bo jakoś ciężko było zaskoczyć :D no ale jakoś zleciało i znowu wolne , bo jutro do pracy nie idę ... będę tomkowi wędził szynki . obiecałem więc trzeba się wywiązać :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)