sobota, 29 listopada 2014

posadzka skuta i szczerze to sam jestem zaskoczony że tak sprawnie nam poszło . żony nam pomagały i napewno bez ich pomocy za wiele byśmy z bratem nie zrobili . młot wypożyczyłem na dwa dni a po sprawie było po 24 godzinach . pracy mamy jeszcze dużo i tego sie nie boje ale mam jakieś dziwne obawy o całe stworzenie firmy od strony formalnej !!

sobota, 22 listopada 2014

praca przy remoncie obory idzie pełną parą ale ręce mnie bolą dzisiaj jak diabli :( wczoraj w pracy nie byłem i od rana skrobałem i kułem sufit . wiedziałem że łatwo nie będzie ale namęczyłem się dość sporo i nawet jak brat wrócił z pracy i zaczął prace ze mną to i tak zrobiliśmy tylko jedną trzecią sufitu . są miejsca gdzie tynk sie trzyma a zaraz potem odpada - koszmar bo jak tylko szpachelka się nie sprawdza to trzeba brać młotem i kuć !! ciekawe co na to powie murarz :D do piątku powinniśmy się wyrobić z sufitem , a potem zrzucamy słomę ze stropu żeby cieśle mogli wejść i sprawdzić jak wyglądają belki dachowe a potem wypożyczamy młot udarowy i kujemy posadzki . szambo wczoraj zbyszek mi wywiózł to gruz jest gdzie wrzucać .... no napracować sie jeszcze trzeba ale warto :)

piątek, 14 listopada 2014

nieciekawie jest ze zdrowiem u brata mariusza :( noga mu zapuchła od kolana w dół i po wizycie u lekarza wyszło że ma zakrzepice !!! bardzo poważna sprawa i braciszek powinien natychmiast iść do szpitala ale nie ... on sobie pobrał skierowania , receptę na zastrzyki które sam będzie robił i postanowił że będzie w domu !! do tego wszystkiego dzisiaj po krótkiej wizycie w firmie dowiedziałem się że planuje chodzić do pracy !! ponoć gadał ze zdzisławem żeby go wpisać na klejenie tak co by jak najmniej stawał na nogę i będzie dobrze ... trzeba będzie z gówniarzem porozmawiać bo on sobie chyba nie zdaje sprawy z powagi sytuacji !!!
kilka dni temu żona rozmawiała ze swoimi rodzicami o całej tej chorej sytuacji w firmie i teściu wyszedł z propozycją żebyśmy zaczęli działać na własny rachunek a on nam pomoże jak tylko będzie umiał . po rozmowie z bratem i bratową doszliśmy do wniosku że to bardzo dobry pomysł i zaczynamy powoli działać :) na pierwszy ogień poszedł budynek dawnej obory bo to dość spora powierzchnia na halę ! od 3 dni robimy więc porządki i likwidujemy stare metalowe elementy a potem zaczniemy skrobać ściany i kuć posadzki . pracy jest dość sporo ale tego się akurat nie boimy i tylko stan dachu mnie martwi bo całość jest do zrzucenia a dach pokryty jest eternitem i nie wiem czy przy tym nie będzie jakiś kłopotów !! jak narazie sprawa jest rozwojowa bo już najwyższy czas uwolnić się od świra !!!
u brata i bratowej w tym ich weekendowym związku coś drgnęło !! mają zamiar a w zasadzie to bratowa myśli jka by tu powiedzieć prawdę o niby zdradzie rodzicom ! nie wiem jak to zrobi ale ja z nią gadałem i wiem że moja i zony pomoc jest jej nie potrzebna , załatwi to z mężem - oby tak było ! poza tym bratowa dała się namówić na wizytę u psychiatry i wczoraj pojechaliśmy na 16 . moja żonka znowu ma zwolnienie na miesiąc a bratowa po rozmowie z lekarzem zdecydowała się na porady u psychologa . razem z bratem będą jeździć na coś w rodzaju porad małżeńskich i mam nadzieję że w końcu zaczną rozmawiać i funkcjonować jak normalna rodzina !!

sobota, 8 listopada 2014

odwiedziłem dzisiaj kolegę janeczka :) sam się wprosiłem na kawę jadąc z miasta ... a co tam :D na pierwszy rzut oka źle nie wyglądał ale potem zauważyłem jego bladą cerę , dziwny oddech i takie jakieś jakby nieobecne oczy !! narzekał na to że ciągle się męczy nawet po przejściu długości podwórka - szkoda mi człowieka bo naprawdę z niego porządny gościu !!
a u mnie spokojnie ale jakoś tak dziwnie się czuję z tym weekendowym małżeństwem brata !! bratowa sobie przyjeżdża na noc do męża w piątek a do teściów wraca w niedzielę wieczorem i jak to moja żona powiedziała - jej tak teraz dobrze , gotować nie musi , sprzątać nie musi , prać też nie , pokoje ma urządzone bo przecież kredyt sławek spłaca ... no jak w raju !!! i tu moja  ma rację ale to naprawdę przykre :( jeszcze w jednym moja żona ma racje - powiedziała mi że jej siostra pepla co popadnie i nie myśli jakie to przyniesie konsekwencje !! tak było wczoraj kiedy wyleciała z tekstem że jak dziewczyny pojadą na disco to ona im kupi flaszkę a nawet sobie z nimi wypije a resztę sobie dzieci wezmą , będą piły żeby się dobrze bawić . na koniec dodała że ona nie będzie zabraniać tego co ona miała zabronione !!! no szarpnęło mną strasznie i tylko takie szczęście że przy tym nie byłem bo bym ją do porządku przywołał . moja córka przed wyjazdem miała ze mną i z żoną rozmowę i podczas tej rozmowy wyszło że ciocia edyta powiedziała że ona bedzie spała u izy !! za moimi plecami i bez mojej zgody bratowa sobie decyduje co będzie robiło moje dziecko - no szlag mnie trafił ale sie opanowałem i jak tylko mogłem , delikatnie i spokojnie powiedziałem córce że guzik mnie obchodzi co sobie ciocia ubzdurała i ma wracać do domu . mam nadzieje że tak będzie i że bratowa już sie wpierdzielać nie będzie !!

niedziela, 2 listopada 2014

przez te dwa dni odpocząłem od roboty , od firmy i od nadgodzin . nazbierało się tego w tym miesiącu . policzyłem  sobie wszystko dokładnie i wyszło 261 godzin !! niestety o uczciwej zapłacie za godziny nadliczbowe nie ma mowy , bo nawet gdybym się coś odezwał i opomniał o to, to napewno świr by mi powiedział tak jak mojej żonie - a kto ci kazał się zostawać !! jak tylko o tym sobie pomyśle to mnie szlag trafia . pierdolec mercedesami się wozi , 3 nowe samochody z salonu wzięte , udaje wielkiego pana a ludzi okrada !! nadgodzin nie płaci , ubrań roboczych nie ma , środków piorących nie ma i jak to kiedyś powiedział - pracownicy mają jebać a jak nie to za bramę !!już za same te słowa powinni gnoja zamknąć !!
moi przyjaciele przyjechali z niemiec ...na chwilkę ale tyle radości sprawili że na następne 6 tygodni wystarczy :) tytle właśnie ich nie będzie , teraz na święta bożego narodzenia przyjadą . będzie okazja do dłuższej posiadówki i spokojnej rozmowy . teraz przez te parę chwil nie było nam to dane a gdy chciałem tomkowi na szybko opowiedzieć wszystko zaczął się gubić i nic z tego nie zrozumiał - wcale się nie dziwię !