sobota, 30 sierpnia 2014
no i chrześnica pojechała ale przed tym troche ją sprowadziłem na ziemie bo po slubie ma wiele planów ... za wiele oczekiwań !! a to chce do ciepłych krajów ,to chce remont piwnicy robić , to dach zrywać , podnosić dom do góry , a to balkon nowy a zaraz potem taras no i samochód - troche tego za dużo ale marzyć nikt nie zabrania !
niedziela, 24 sierpnia 2014
w domu mam gościa - chrześnice przywiozłem :) będzie cały tydzień u mnie bo jej chłopak pojechał na pielgrzymkę .pewne jest już że biorą ślub w przyszłym roku w sierpniu . to dobrze że mam tyle czasu na przygotowanie - oczywiście finansowe :D ale sprawa ślubu ma się inaczej do kuzynki żony !! magda kilka miesięcy temu była u nas w gościnie ze swoim chłopakiem . chłopak jest murzynem , przyjechał do polski na studia , kochają się i postanowili że wezmą ślub - wszystko oki ale znać o tym dali miesiąc przed imprezą !! gdyby nie wakacje , gdyby nie wyprawka dzieci do szkoły i 18 kasi we wrześniu pewno byśmy pojechali ale w takiej sytuacji niestety nie damy rady i niepojedziemy :(
dziś u nas dożynki a leje jak diabli :( jeszcze wczoraj piękna pogoda , słońce prażyło było pięknie !! po pracy z synem zwiozłem ostatnie dwie tony węgla a potem wędziłem szynki i schaby no i oczywiści sie opalałem na leżaku - pełen relaks . no a dzisiaj , kiedy można by było iść na te dożynki albo wsiąść na moto i pośmigać to pogoda się spierdzieliła ... szkoda :(
sobota, 16 sierpnia 2014
piątek, 15 sierpnia 2014
pierwszy dzień długiego weekendu minął jakoś tak leniwie i nie po mojemu !! miałem jechać do chrześnicy ale posłuchałem zony która miała jakies ale że ją zostawie i pojade na moto itd. wyszło tak że żona spała do 12 a ja siedziałem jak dupek - szlag !! jutro ma ponoć padać i guzik z przejażdżki !!! w sumie to kiedy zona wstała to ja sobie zasnąłem a kiedy sie obudziłem około 16 nie było obiadu i chcąc nie chcąc wsiedliśmy do samochodu i na obiad pojechaliśmy do turawy - ot i cała rozrywka !!!
wtorek, 12 sierpnia 2014
niedziela, 10 sierpnia 2014
wczoraj marian wyprawiał roczek synowi . po pracy szybka drzemka którą zresztą mi przerwał przyjazd z krapkowic gości !! na 16 była planowana impreza no ale tak jakoś żeśmy się szykowali że juz na 17 byliśmy :D wiadomo jak dla mnie takie imprezy wyglądają... wszystko jest oki do póki procentowe eliksiry nie zaczną walić do łbów . potem to się już nie bawię w te klocki i wole sobie usiąść na uboczu co zresztą co niektórym sie nie podobało i były zbedne komentarze !! mam to jednak gdzieś i ignoruje takie uszczypliwe gadanie !!około godziny 21 byłem z zoną w domu a reszta ekipy dotarła o 24, oczywiście z okrzykami na ustach . co zrobić , takie życie !! dzisiaj od rana oczywiście już się zaczęło szukanie piwa, wyjazdy po niby papierosy i umawianie na polowanie !!! z polowania na szczęście nic nie wyszło (dzięki bogu )ale w las oczywiście i tak pojechali !! wiedziałem jak będzie kiedy wrócą i jak będą wyglądać i dlatego nie chciało mi sie w domu siedzieć - nie bawią mnie te klocki !! po powrocie z przejażdżki żońcia mi relacje zdała jak to ludki wyglądały po gdy z lasu przyjechali - dobrze że mnie ten żałosny widok ominął !!
dzieciaki juz we wtorek znowu wyruszają na wczasy ... z teściami do rowów :) my mieliśmy w planach czwartek zrobić sobie wolnym dniem od pracy, przedłużyć sobie długi weekend i do nich dojechać . niestety chyba tak nie zrobimy i jakoś sobie zorganizujemy z żoną pobyt w domu :)
a dzisiaj z kuzynem wybrałem się na przejażdżkę na moto :) kuzyn juz od dawna sie domagał i miał chyba pretensje że sie nie odzywam no i ze względu że pogoda cudowna , a i w domu mi sie siedzieć nie chciało to śmignęliśmy do turawy na obiad ... rybka była smaczna :)
a dzisiaj z kuzynem wybrałem się na przejażdżkę na moto :) kuzyn juz od dawna sie domagał i miał chyba pretensje że sie nie odzywam no i ze względu że pogoda cudowna , a i w domu mi sie siedzieć nie chciało to śmignęliśmy do turawy na obiad ... rybka była smaczna :)
wtorek, 5 sierpnia 2014
wczasy już za nami i tylko jedno mi sie zadanie nasuwa na myśl ... było poprostu przepięknie :) pogoda dopisała , dzieciaki zadowolone , opalenizna piękna , miejsce ciche , spokojne , domek nowy i pachnący - wczasy cudo :) dość sporo żeśmy pozwiedzali i tak szczerze gdyby nie to , to nie miał bym gdzie kasy tracić :D tak się złożyło że na lotnisku kętrzyn-wilamowo były pokazy lotnicze . wyszperałem to w necie i odrazu wpadła mi myśl taka żeby poleciec samolotem ...pierwszy raz !!! przełamałem swoje leki i spełniłem to marzenie o lataniu :) razem z dzieciakami wsiedliśmy do wilgi i dawaj w przestworza :) cudowne uczucie :) niestety to co fajne szybko się kończy ale żeby ten powrót do rzeczywistości nie był zbyt trudny poniedziałek razem z żoną wzięliśmy wolny . wspomnienia są piękne :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

