czwartek, 27 lutego 2014
w pracy znowu świr szaleje , znowu , zadymy na całego !! oczywiście młody wiceprezes bierze w tym udział na całego !!! za duzo roboty w firmie nie ma ale za to ile czasu spędza na judzenie , kopanie dołków pod nami to bania mała !!! co dziennie sprawdza monitoring , patrzy nam na ręce jakbyśmy złodziejami byli , sprawdza komputery , a do tego mamy podejrzenia że szpieguje nasze telefony !!! wszystkie niewiadomo jakie informacje podsyła świrowi i tym samym go nakręca a ten ... dawaj zadymy - pojebańce i tyle !!! moja dzisiaj pół dnia w pracy przepłakała a teraz w domu ...kłębek nerwów !! szkoda mi tej mojej żonki , za bardzo sie tym dupkiem przejmuje !!! na mnie wczoraj świr wydarł morde , dzisiaj zrobił to samo a ja delikatnie mu powiedziałem że tym tonem z nim rozmawiał nie bede i nie życzę sobie by na mnie krzyczał po czym wstałem i wyszedłem . usłyszałem że mogę sobie juz szukać innej pracy !!był przy tym teściu i zdzisiu , oni tez wyszli razem ze mną ... mam go świra głęboko w dupie !!!!
sobota, 22 lutego 2014
tomek przyjechał do polski i nic by nie było w tym dziwnego tylko że miałem po niego wyjechać bo wracał z tirowcem i do domu nikt by go nie podwiózł . marzenka samochód jeszcze ma u lakiernika i tomasz dzwonił do mnie i pytał czy podjadę po niego , wiedział że czekam ... ale niestety , nie doczekałem sie !! kiedy zadzwonił powiedział że jest na zakupach z marzenką i że to ona przyjechała po niego bo samochód dostała od ojca . szkoda że mnie o tym nie poinformował bo czekałem do późna !
dzisiaj piękna pogoda , aż normalnie mnie skręca żeby wyjechać divą :DD ale póki co z żona poprosiła mnie żeby jechać z nią na giełdę po ciuchy . tak więc pojadę , rozerwę się trochę ale już jej zapowiedziałem że sobie nic nie kupuję ! kasa jest mi potrzebna ... wiadomo , wakacje :D do tych oszczędności zapomniałem sobie doliczyć paszę dla kur !! teściu wczoraj był po słomę , wziął lampy i jutro jedzie po pisklaki . moja powiedziała żeby wziął dla nas 60 sztuk - nooo to wykarmić ... to bedzie kosztowało !!
dzisiaj piękna pogoda , aż normalnie mnie skręca żeby wyjechać divą :DD ale póki co z żona poprosiła mnie żeby jechać z nią na giełdę po ciuchy . tak więc pojadę , rozerwę się trochę ale już jej zapowiedziałem że sobie nic nie kupuję ! kasa jest mi potrzebna ... wiadomo , wakacje :D do tych oszczędności zapomniałem sobie doliczyć paszę dla kur !! teściu wczoraj był po słomę , wziął lampy i jutro jedzie po pisklaki . moja powiedziała żeby wziął dla nas 60 sztuk - nooo to wykarmić ... to bedzie kosztowało !!
wtorek, 18 lutego 2014
dzisiaj nowości związane z kubankiem do mnie doleciały i wcale mnie te informacje nie zdziwiły za bardzo . prędzej czy później poprostu musiało do tego dojść !!! krótko mówiąc kubanka policja w końcu dopadła , teraz zatrzymali go na 3 miesiące , potem rozprawa i najprawdopodobniej wyrok skazujący ... bo jakby mogło być inaczej !! i tym sposobem mój kuzyn spierdzielił sobie życie na własne żądanie - brawo !!!!
poniedziałek, 17 lutego 2014
rano policją zrobiła nalot i łapankę niedaleko firmy :D juz przed 6 zatrzymywali samochody do kontroli i na poboczu stało ich dość sporo a łapali prawie wszystkich z obu stron drogi :D wyglądało to naprawde śmiesznie ale nie dla wszystkich oczywiście !! tym niezadowolonym człowiekiem był też tosiek ... zatrzymali jego a potem jemu dokumenty !! całkiem niedawno mu prawko oddali , może kilka miesięcy temu a tera znowu stracił - koszmar !! wiem że prawka nie ma bo napisałem esa do mariana i pytałem o to a on prawde mi napisał ... no i tosiu ma przejebane , na własne życzenie !! w sumie to prawko ma zabrane juz trzeci raz i oczywiście przez to samo czyli gorzałę . tak mi sie zdaje że powinien sie leczyć tak samo jak agnieszka !!!
po pracy pojechałem na myjnie bo samochód wyglądał jak pole i na wiosne napewno by na nim buraki można było siać :DD ta moja żonka to mnie wykończy , do tej pory miałem ten jej samochód tankować a teraz jeszcze mam myć , za niedługi czas pewno jeszcze będę sprzątał w środku i mył szyby ....:DD na myjni spotkałem marzenkę :) przyjechała kobitka bo miała niegroźna stłuczkę , myła samochód bo do lakiernika będzie wstawiać ... ale ja bym tego nie robił bo to nawet tego nie widać za bardzo - tak jej powiedziałem -decyzja należy do niej . dziewczyna która za nia jechała , nie zdążyła wyhamować , marzenka widziała co się święci i zjechała na lewy pas , dzięki temu została tylko leciutko przytarta . obydwie były wystraszone ale doszły do porozumienia i marzenka zażądała 300 złoty na nowy lakier tylnego spojlera i taką kwote dostała .
po pracy pojechałem na myjnie bo samochód wyglądał jak pole i na wiosne napewno by na nim buraki można było siać :DD ta moja żonka to mnie wykończy , do tej pory miałem ten jej samochód tankować a teraz jeszcze mam myć , za niedługi czas pewno jeszcze będę sprzątał w środku i mył szyby ....:DD na myjni spotkałem marzenkę :) przyjechała kobitka bo miała niegroźna stłuczkę , myła samochód bo do lakiernika będzie wstawiać ... ale ja bym tego nie robił bo to nawet tego nie widać za bardzo - tak jej powiedziałem -decyzja należy do niej . dziewczyna która za nia jechała , nie zdążyła wyhamować , marzenka widziała co się święci i zjechała na lewy pas , dzięki temu została tylko leciutko przytarta . obydwie były wystraszone ale doszły do porozumienia i marzenka zażądała 300 złoty na nowy lakier tylnego spojlera i taką kwote dostała .
sobota, 15 lutego 2014
jest tak nudno że aż mnie nerwy biorą :( nic ciekawego , nuda na całego ... szlag !!!
poza tym że nudno to ciepło na dworze :D marianowi sie samochód zepsuł , coś że silnikiem nie tak było . darek mu miał robić ale silnik który miał tam włożyć niestety marin nie taki kupił . kupował oczywiście na szrocie i dzisiaj jechałem służbówką ten silnik oddać . to i tak marian wyszedł na swoje że facet mu całą kase oddał . jak by nie było 5 stów po drodze nie chodzi . no i do tego że mam takie złości przyczynił sie fakt że po mieście motocykle śmigają ino ryk słychać ...kusi mnie żeby dive wyprowadzić , jutro ma być 10 stopni !!
poza tym że nudno to ciepło na dworze :D marianowi sie samochód zepsuł , coś że silnikiem nie tak było . darek mu miał robić ale silnik który miał tam włożyć niestety marin nie taki kupił . kupował oczywiście na szrocie i dzisiaj jechałem służbówką ten silnik oddać . to i tak marian wyszedł na swoje że facet mu całą kase oddał . jak by nie było 5 stów po drodze nie chodzi . no i do tego że mam takie złości przyczynił sie fakt że po mieście motocykle śmigają ino ryk słychać ...kusi mnie żeby dive wyprowadzić , jutro ma być 10 stopni !!
niedziela, 9 lutego 2014
pogody są poprostu piękne i poważnie , żałuję że wprowadziłem motocykl do piwnicy :( w takie pogody kiedy świeci słońce a temperatury sięgają 8 stopni to nic innego jak kuszenie i zaproszenie na przejażdżkę :D no i w taką pogodę właśnie jak co roku zresztą przycinałem drzewka . te niskopienne juz mam zrobione i jak zwykle została jabłoń :D to co mnie niepokoi to fakt że właśnie te temperatury powodują ożywienie drzewek. tak mi sie zdaje że wegetacje rusza ... albo może trzeba zadać pytanie czy w ogóle sie zakończyła ? te gałązki które były przycinane od góry drzewka były suche i tu właśnie tak powinno być ale soki zaczęły sie pojawiać od połowy pnia i było ich pod sekatorem dość dużo . to mnie martwi , bo jeżeli przyjdą mrozy a na gałązkach zaczną sie pojawiać pąki to wszystko szlag trafi - a najgorsze jest to że nie mamy na te zmiany pogodowe wpływu .
poniedziałek, 3 lutego 2014
temat agnieszki powraca jak bumerang no ale cóż ... dzisiaj przedobrzyła i poprostu była nawalona w robocie :( ludzie to widzieli bo poprostu nie sposób było tego zauważyć i edyta nie wytrzymała . powiedziała teściowi , ten wziął ją na alkometr a potem poprosił mnie żebym jechał z nim zawieść ją do domu . jutro ponoć będzie ją wiózł na leczenie do zakładu zamkniętego . czy to pomoże ... oby nie było tak jak za pierwszym razem !!!
sobota, 1 lutego 2014
siedzę sam w domu , córka chora a moja z mamą pojechała się opiekować babcią anety .teście pojechali na narty a babcia nie może zostać sama bo ma demencje starczą i cuda wyprawia .żona chciała żebym z nią pojechał i się babcią opiekował a ja nie mogłem ...a w zasadzie to nie chciałem !! nie potrafiłem w sobie znaleźć tyle odwagi żeby tam pojechać . odkąd babcia jest u teściów byłem tam kilka razy i po prostu nie daje rady :( jestem przerażony bo myślałem że nie tylko gadać potrafię na temat pomocy ale kiedy przyjdzie to zrobić stanę na wysokości zadania ...a tu dupa , stchórzyłem :( sam nie wiem czy ta cała niechęć spowodowana jest całym tym zamieszaniem w okół babci , czy ma to związek z tą całą sztuczną niby dobrą atmosferą w rodzinie czy poprostu sie nie nadaje do opieki !!sam nie wiem i nie bedę szukał wytłumaczenia żeby sie usprawiedliwiać !!!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)