czwartek, 30 stycznia 2014

zaliczka na wczasy wpłacona , tak że teraz już nie mam odwrotu ale to może i dobrze .
dobrze dlatego że teraz po prostu trzeba zbierać kase na wyjazd i koniec dyskusji , z drugiej strony martwie się o sezon motocyklowy bo nie wyobrażam sobie skromnej jazdy , chce śmigać bez ograniczeń ... czy to w tym roku możliwe ? oby było po mojej myśli :) poza tym tradycyjnie - tesciu bierze dzieciaki na narty i jak zwykle w ostatniej chwili żonka sie z nim o wyjeździe dogaduje . w tym roku niestety córka nie jedzie ze względu na szkołę . ferie zimowe wypadają jej nie w tym czasie co wszystkim pozostałym - przykro ale cóż , to samo życie .
od dentysty narazie żona ma przerwę bo pani doktor do marca nie będzie a moja nie chce iść do innego dentysty . troche przerwy jej sie przyda , odpocznie od stresu a i w portfelu potrzeba żeby coś naskładać .po ostatniej wizycie i po gadce dentystki wynika że nawet połowy jeszcze nie udało się zrobić i pracy jeszcze jest bardzo dużo ...oj ta moja żonka , jeszcze sie wycierpi !!

piątek, 24 stycznia 2014

poza tym że dowaliło mrozem do -10 to jakoś nic ciekawego sie nie dzieje ... może to i dobrze :D
przez ten mróz jakoś  dziwnie ta kopa węgla co to ją latem nasypałem bardzo szybko się zmniejsza , wręcz za szybko !! wczoraj gdy rozmawiałem z moją stwierdziłem że na luty to chyba opału wystarczy - bo krótki :DD a co dalej to zobaczymy :D z tej pogody napewno zadowolony mój brat z rodziną bo w góry wyjechali i śmigają na nartach :) dzisiaj moja w pracy sie chyba nudziła bo kiedy tam byłem to bratowa na stoku stała w obiektywie kamerki internetowej i gadała sobie z moją przez telefon ...zrobiły sobie wideo-rozmowę :DD

wtorek, 21 stycznia 2014

druga wizyta u dentysty już nie była taka łagodna jak pierwsza :( żona ma usunięte dwa zęby i 3 zaleczone ...jeden korzeń był tak głęboko że po usunięciu otwarła sie komora zatokowa :( żona ma zaszyte dziąsło i jutro jedziemy na kontrolną wizytę . kiedy żona usłyszała jak jej powietrze usieka przez dziąsło i jak pani doktor tłumaczy dlaczego się tak dzieje to moja niestety takiego napięcia i stresu nie wytrzymała i zrobiło jej sie słabo :( po jakiś 3 minutach doszła do siebie ale na samą myśl o wizycie ma dosyć a do tego wszystkiego jeszcze te warunki na drodze - koszmar !!! od rana pada marznący deszcz co powoduje gołoledź !!! jazda jest naprawde koszmarem no ale jechać trzeba ... oczywiście ostrożnie !!

poniedziałek, 20 stycznia 2014

no i co do wyjazdu na mazury mam już konkrety i nawet jestem zadowolony :) jedziemy pod koniec lipca , mieszkać będziemy w nowo wybudowanym domku 8 osobowym . koszty nie będą zbyt duże bo rozłożą się na dwie rodziny ... wyszło pięknie :)szkoda tylko że tomek z marzenką zrezygnowali z wyjazdu !!

piątek, 17 stycznia 2014

moja mi dzisiaj wyrąbała że z wakacyjnego wyjazdu to ona by nie rezygnowała bo ma ochote pojechać ale kiedy zapytałem jak ma zamiar to zrobić i skąd naczepać kasy to odpowiedziała że jakoś to będzie !! troche sie zezłościłem bo to niepoważne i dziecinne odpowiedzi !! wpłacić zaliczke , to wydatek około 7 stów ale co dalej !!! a dalej potrzeba jeszcze jakieś 3 tyś .. skąd ?? na leczenie jej zębów potrzeba około 5 , na wakacje jakieś 3.5 tyś - razem wiadomo ile ale z nieba mi to nie spadnie !! nie chce jej sprawiać przykrości i dlatego postaram sie z nią porozmawiać na spokojnie , może sie dowiem jak ona chce to zrobić i będe oczekiwał konkretów !!

wtorek, 14 stycznia 2014

wizyta u dentysty zaliczona , moja żona jest troche sponiewierana ale na szczęście nie odleciała na fotelu w gabinecie !! na początku byłem troche zły bo wizytę mieliśmy o 16 a do gabinetu zostaliśmy poproszeni o 17 . nie dość że moja czuła się źle to jeszcze jakaś pacjentka przed nami zemdlała i moja na to wszystko patrzyła bo dziewczyne wyprowadzili na korytarz !! moja jak to wszystko zobaczyła to myślałem że da nogę i bedzie po wizycie . na szczęście tak sie nie stało :D   po prześwietleniu żona dostała dwa zastrzyki znieczulające i było już dobrze . jeden ząb usunięty , drugi wyleczony ale to co jeszcze jest do zrobienia to masakra !!! leczyć trzeba wszystko , że te zęby sie jej jeszcze trzymają to cud !! zapytałem panią doktor ile to wszystko bedzie nas kosztowało i z tego co usłyszałem to 5 tyś. może pomoże !!! śmiało już mogę powiedzieć że z planów wakacyjnych , z wyjazdu na mazury nici ... no chyba że stanie sie jakiś cud !! trudno , zdrowie żony najważniejsze :)

poniedziałek, 13 stycznia 2014

z myślą o nadchodzącej wiośnie ... i kupnie kurcząt które trzeba wykarmić kupiłem już dzisiaj pszenice  od sąsiada . nie ma na co czekać bo w tamtym roku miałem z tym przeboje !! cena na dzień dzisiejszy to 800 zł. za tonę . wziąłem tej pszenicy 2,5 metra i mam nadzieje że starczy bo oczywiście nikt nie pamięta ile kury zeżarły w tamtym roku :D
poza tym spokojnie , brat ochrzcił syna , byliśmy w gościnie w niedziele i było wszystko oki dopóki oczywiście nie zaczęło ludziskom szumieć we łbach . no ale złego to ja sobie nie dam zrobić więc jak było za dużo ( według mnie oczywiście ) to z moją zebrałem sie i dawaj do domu :D trzeba sobie radzić :D

piątek, 10 stycznia 2014

nie wiem co sie dzieje dzisiaj z netem - strasznie sie zacina , prędkość ....prawie jej nie ma !! może to przez ten pierdzielony wiatr co znowu wiać zaczął ?!! nie wiem czy radiówka i silny wiatr sie tak bardzo nie lubią że aż neta nie ma ale to bardzo wkurzające !!! jakby tego było mało , to moja córeczka dzisiaj nie wróciła do domu bo na dyskotekę sie z koleżanką wybierały na co zresztą sie zgodziłem ale to ze od 5 rano nie daje znaku życia to juz jest karygodne !! kilka dni temu rozmawiałem z na na ten temat bo sytuacja była bardzo podobna w sylwestra i oznajmiła że rozumie i dzisiaj napewno sie tak nie zachowa . niestety jakoś sie jej zapomniało i chyba tego nie rozumie że my w domu sie martwimy i denerwujemy !! podejrzewam że bedzie sie głupio tłumaczyć ale pewne jest że jeżeli sie nie odezwie to kara jej nie minie !!!

czwartek, 9 stycznia 2014

zadzwonił do mnie dzisiaj tosiek , zapytał czy mam chwilke i czy mogę gadać a kiedy sie zgodziłem na rozmowę ten wybombił że agnieszka nie życzy sobie naszej wizyty na urodzinach dorotki !! normalnie mnie zamurowało bo przecież to moja chrześnnica i chyba przyjechać do niej mam prawo ale tosiek nie chciał hałasu z tego powodu i prosił mnie żebym jednak dał spokój - zgodziłem sie !!! ale najlepsze jest to że agnieszka jeszcze tak niedawno chciała sie ze swoimi siostrami godzić a teraz taka akcja ?!! odwala tej kobiecie konkretnie !! powiedziałem tośkowi że jeżeli jest taka sytuacja to umówimy sie na jakiś dzień i przyjadą do mnie z dorotką , innego logicznego rozwiązania nie ma !!

wtorek, 7 stycznia 2014

pierwszy dzień po świątecznej przerwie mam za sobą ... przeleciało dość spokojnie i bezstresowo .
w biurze troszkę nerwowo , moja mi gadała że świr zaczyna szukać zaczepki i dodała że czas na miły okres sie zakończył - sie uśmiałem ale mojej do śmiechu nie jest !!
 w domu oczekuje na wizytę kominiarza -- od kilku dni !!! kiedy palę w piecu dużo dymu wychodzi na zewnątrz niestety nie kominem a przez piec do piwnicy !! poczekam jeszcze troche , może do końca tygodnia i jak sie nie zjawi to sam będę musiał pewno wleźć na dach i powymiatać sadze , nie bedę miał wyjścia !!pogody narazie są piękne ,wiosenne , więc nie bedzie z tym problemów . no i właśnie dzięki  takiej pogodzie chlopaki śmigają na motocyklach ... a ja dive schowałem do piwnicy - szlag by to trafił :DD

niedziela, 5 stycznia 2014

owiewka od motocykla posklejana i już zamontowana :) marian pożyczył mi żywice i sam powoli to na spokojnie zrobiłem . szczerze mówiąc to na spokojnie można by było śmigać bo zimy jak nie było tak ni ma i nie wiadomo czy będzie !! na mrozy nie czekam i  wczoraj wziąłem się za obcinanie drzewek . 3 sztuki wiśni już zrobione , zostały brzoskwinia , i dwie śliwy .... no i oczywiście jabłoń - ale to zadanie dla brata , jak co roku oczywiście :DD. korzystając z ładnej pogody pojechałem wczoraj z sąsiadami do lasu bo niby jak słyszeli po wichurach coś tam niby położyło . na miejscu okazało sie że nic takiego nie miało miejsca ale drzewa to ja naprawde mam dużo do wycinki ... tylko ten ciągnik kuźwa mnie boli - 3 tyś. na remont żeby kilka razy do roku wyjechać , to troche mi sie nie uśmiecha !! tak mi sie wydaje że lepszym rozwiązaniem będzie skorzystać z usługi freda i wynająć go razem z ciągnikiem . najpierw jednak poczekam aż chrzestny wróci z angli bo trzeba wyznaczyć granice i porządnie zaznaczyć odkąd sie mój las zaczyna !!

środa, 1 stycznia 2014

stary rok pożegnany , nowy przywitany godnie , wśród rodziny i przyjaciół ... skromnie ale bardzo wesoło :)
impreza byla przygotowana u mnie w domu a zjawił sie jak co roku tomek z marzenką i dziećmi :) spokojnie mogę powiedzieć że w nowy rok wchodzę z podniesioną głową tym bardziej że od świąt z żoną nie palimy :) i tu przyznam szczerze że miałem pewne obawy co do tego czy moja zona wytrzyma w tym postanowieniu ale jak narazie dzielnie daje radę z czego oczywiście jestem cholernie zadowolony :)
niestety u edyty jz tak kolorowo nie jest !!! była u nas w ostatni dzien starego roku i ponoc idol nadal ja zdradza !! nie wiem czy to prawda bo z idolem na ten temat nie gadalem ale widziałem esa ktorego wysyłał do kasi - koszmar !!! cała ta sytuacja jest bardzo poważna i dlatego nie bedę zajmował żadnego stanowiska , nie mój problem , niech sobie radzą z tym sami a ja oczywiście życzę im jak najlepiej !!