wtorek, 18 stycznia 2011

jest to tekst który przygotowałem po dzisiejszej zadymie z maszynistą boczkiem !!napisałem to w razie...W...po powrocie teścia z gór

                                                                 Zadyma z maszynistą .
Dnia 18 stycznia około godziny 12.30 zacząłem nawozić papier na produkcje .Wiedząc od pana Zdzisława  że będzie potrzebny papier 2100 makulatura zostałem ( że tak się wyrażę ) zbity z tropu  gdy maszynista Radosław podszedł do widlaka i przekazał mi informację brzmiącą następująco – przywieź mi dwie rolki 2100 !!! Tą małą ( którą miałem na widlaku ) daj mi na pokrycie a całą na fale . Przyznam szczerze że byłem zdziwiony i bez słowa , kręcąc głową na znak zdziwienia pojechałem po drugą rolkę , tak jak chciał maszynista .Przyjechałem i oznajmiłem że ja mam papier nawieźć na cały dzień po czym usłyszałem od maszynisty że będzie zmiana na papier 2000.Wziąłem więc kartkę i długopis i normalnym , ludzkim głosem powiedziałem do maszynisty  - no dobra , gadaj mi tu teraz jaki ten papier mam przywozić i ile . Maszynista odpowiedział że nie wie !!!!! zapytałem więc skąd wie o zmianie a w odpowiedzi usłyszałem że od Zdzisława .Dowiedziałem się że pan Zdzisław był u maszynisty i poinformował jak będzie wyglądała produkcja .Niestety chcąc dowiedzieć się ponownie jakie papiery mam nawozić znowu usłyszałem  od maszynisty   -  nie wiem !!! Bardzo mnie to zdziwiło bo maszynista najpierw mówi że nie wie , potem oznajmia że pan Zdzisław był i przekazywał informacje , po czym od razu przyznaje się do tego że nie słuchał pana Zdzisława albo olał to co on mówił i po prostu nie wie !!!! Zwróciłem się więc z zapytaniem do maszynisty ;
Ja – Radek , to kto tu jest maszynistą ja czy ty ?
Maszynista – no ja jestem maszynistą
Ja – no to ja mam wiedzieć  o zmianach , tym bardziej że był u was pan Zdzisław ?  Ile mam tych rolek przywieźć ?
Maszynista  -  5
Ja –na dzisiaj ? a co z tym 2000
Maszynista  -  nie wiem
 Wtedy do dyskusji   ( jeszcze w miarę spokojnej ) wtrącił się Mariusz i Łukasz . Dokładnie nie pamiętam co mówił Łukasz  ale Mariusz  wyraził się tymi słowy  - gruby(to ja w zakładowym slangu) no był tu u nas Dzidek  ale tak namieszał że my tu kurwa nic nie wiemy !!!  Zadałem jeszcze pytanie  -  no jak możecie nie wiedzieć ? Wtedy od Mariusza usłyszałem  - a mnie to zresztą pierdoli !!!!!  Do tego wyrażenia dodał maszynista że jak mi nie pasuje to Se mam iść do biura . No niestety ale moja cierpliwość  i opanowanie dobiegły końca , zacząłem sypać wulgaryzmy . Zanim jednak napisze jakie to były wyrażenia , chciałbym oznajmić że moje niecenzuralne wypowiedzi  były sprowokowane i spowodowane niedbałością  w wykonywaniu czynności związanych z pracą , brakiem komunikatywności  i kompletnym olaniem osoby pana Zdzisława !!!
Wulgaryzmy ;
To co wy kurwa sobie wyobrażacie ,walicie w chuja , do biura kurwa mam iść to już tam właśnie kurwa idę .  Nie będę ukrywał że w tym momencie mnie ; torgło ‘’ i to fest !!!!! Z biura wyszedłem razem z panem Zdzisławem na wyraźne polecenie szefa Grzegorza .Niestety w biurze też sypałem wulgaryzmy z czego zresztą nie jestem dumny . Podszedłem do maszynisty razem z panem Zdzisławem i po krótkiej kłótni mojej i maszynisty usłyszałem od Radka  -gruby przestań cwaniakować  i odjedź tym widlakiem , bo ja tu dzisiaj znowu nie będę siedział niewiadomo do której godziny . Po tych słowach , poszedłem do szefa Grzegorza aby ostatecznie rozstrzygnął spór .Oznajmiłem szefowi  w bardzo zdecydowany sposób że nie pozwolę sobą pomiatać i wyzywać od cwaniaków . Gdy szef Grzegorz był juz ze mną obok maszynisty powiedziałem że teraz może mi nawymyślać od cwaniaków . Usłyszałem tylko że on tak nie powiedział i że mam nie przekręcać jego słów . Potem to już ja tylko mówiłem (donośnym głosem ) .Szef Grzegorz chciał wiedzieć co się dzieje to postanowiłem w bardzo prosty i wyrazisty sposób opowiedzieć całe zajście .Niestety moim zdaniem szef Grzegorz zareagował zbyt łagodnie w stosunku do maszynisty . Po tym co usłyszałem od szefa na danpolu jestem o tym przekonany .Powiedział mi mianowicie że nie wygaduje mi tych pieniędzy które biorę jako dodatek no ale za coś je biorę . Jeżeli maszyniście coś nie będzie  pasowało z nawożeniem papierów albo będzie miał inne obiekcje a ja sobie z tym nie poradzę ,to wtedy mam zadzwonić po niego i on zrobi porządek . Chciałbym tu zaznaczyć że słowa te ,były wypowiadane także głosem dość wyrazistym i doniosłym .Dla mnie było to bardzo jasne , czytelne i zrozumiałe przesłanie .Zastosowałem się więc do słów szefa i kiedy zaistniała taka sytuacja postanowiłem to zgłosić .
Moim zdaniem całe do zajście było sprowokowane przez maszynistę w celu udowodnienia  - -kto tu jest ważniejszy - - .Można to także nazwać  … ty sobie cwaniakuj a i tak będziesz biegał jak piesek Francuzki .
To co tutaj napisałem to moja wersja wydarzeń i moja osobista ocena !!! Na koniec dodam że jeżeli komuś nie podoba się moja gęba , albo czuje do mnie jakieś żale to niech mi to powie prosto w oczy jak facet z jajami  a nie pokazuje środkowego palca za plecami !!!  Z mojej strony to wszystko .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz