prace nad pokryciem dachu na firmowej hali zakończone :) wczoraj cieśle dokręcili ostatnią śrubę , założyli rynny i już mogę spać spokojnie kiedy będzie padało :) zostało jeszcze w prawdzie położenie ocieplenia stropowego ale to już pikuś :D
no a żona ciągle maluje i nadal mamy bałagan w domu tak że usiąść nie ma gdzie :D wczoraj jej farby brakło i wściekła była jak osa ale za to dzisiaj jej przeszło bo jej tą farbę kupiłem !! narazie nawet nie pytam kiedy ten remont się zakończy bo się nie chce narazić :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz